Koncepcja mózgu społecznego została zapoczątkowana w latach 90 XX wieku. Któż był prekursorem tegoż zjawiska? Bez wątpienia Robin Dunbar, uważał że nasze głowy adoptują się do zmian społecznych, czyli środowiska. W książce Justyny Żejmo odnajdziemy piękną podróż przez neurony, które są plastyczne i kolorowe. Liczne, trafne przykłady neuropsycholożki, o tym, że już od najmłodszych lat jesteśmy wpędzani w poczucie winy, daje Nam szczególną okazję do przełamywania lęku społecznego przed hejtem, który nie jednokrotnie prowadził do samobójstw.
Gdy słyszymy w szkole słowa: „ Nic z Ciebie nie będzie”, „ Ale gapa z Ciebie” to zaczynamy myśleć, iż wina leży w Nas samych, a tak po prostu nie jest. W rzeczywistości problem jest w osobie, która wypowiada te słowa, to ona jest niedowartościowana i to ona zasłania swoje błędy dezinformacją. Jak radzić sobie z krytyką w stylu fałszywych cukierków? „ Jesteś ładna, ale Twoje dziecko bardziej podobne jest do Taty”. Co robić w takiej sytuacji? Odpowiedż banalna: „Oboje jesteśmy piękni wewnątrz, dlatego też Nasza pociecha jest taka”.
Kolejnym przykładem dosłownie z przedszkola, no ba z zerówki jest przykład, gdzie dzieci miały narysować krowę jest to świetny szlak w tej cudownej podróży kartka, po kartce, do której zachęca Nas Pani Justyna.
Otóż dziecko, które przedstawiło krowę w różowe łatki, zostaje mocno skrytykowane przez nauczycielkę słowami: „ Basiu przecież krowa jest w czarne łatki, zobacz , jak narysowały ją inne dzieci”. W świecie, gdzie króluje w domu możliwość omawiania problemów i wzajemnego szacunku Tata, tłumaczy córce: „ Przecież ta krowa jest piękna ma jeszcze skrzydła, a tylko anioły potrafią latać, tym bardziej, że zwierzę które przedstawiłaś jest też innego koloru- fioletowe jak z reklamy czekolady Milka, jest super. Nie smuć się”. Taka informacja nadana przez Rodzica przesyła do mózgu synapsa, która umacnia poczucie wartości i produkcje serotoniny własnego „Ja”.
Miałam szczęście dorastać w domu pełnym miłości, co zbudowało mnie jako osobę, która pomaga innym. Nie było innych osób w tej wycieczce przez życie, to dzięki Rodzinie jestem, w miejscu właściwym.
Co jest przyczyną agresji w sieci? Generują je piosenki, seriale, programy publicystyczne, talent showy i inne...Jeśli ktoś daje Ci bezczelny komunikat „ Pokochaj innego”, to znaczy, iż sam stracił miłość, która zamieniła się we frustracje, załamanie nerwowe, wypalenie, a przede wszystkim brak umiejętności radzenia sobie z samym sobą. Ten człowiek to typ narcyza, który lubi być chwalony i podziwiany. Sam ma problem z okazywaniem miłości, której się boi i rozpaczliwie jej poszukuje, choć osoba ta ma już inny związek, a on nie może tego zrozumieć.
Frustracja w psychologii społecznej to znak braku możliwości do zdobycia celu, gdy to staje się nie osiągalne rodzi się agresja.
Ocenianie drugiego człowieka to zbiór kompleksów tej osoby. Osąd publiczny w sieci, a przede wszystkim w szkołach, uczelniach, przymusowych kursach w formie przemocy psychicznej, powinna być regulowana prawnie, a nie zamiatana pod dywanik, gdzie ofiara musi zmieniać szkołę, a sprawca w niej zostaje. Reagujmy, o to Was serdecznie proszę.
Choć poruszyłam temat trudny, ja nie mam już z tym problemu : „ Co ludzie powiedzą”, mam to w nosie, jestem człowiekiem wolnym i wyrażam je w kraju chyba demokratycznym.
Zapraszam Was na masaże i fizjoterapię. Ja nie oceniam, ja słucham i wyciągam wnioski.
" Gdy człowiek wytyka kogoś palcem wskazującym, powinien pamiętać, że pozostałe palce wskazują na niego samego”, o czym pisze Louis Nizer.

Komentarze
Prześlij komentarz